Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2015

hajs? jaki hajs?

Mam straszną niegospodarność rozumu... burdel w mózgu, burdel na pulpicie, burdel w folderach, burdel na biurku, burdel w pokoju... pustka na koncie... Jestem załamana, nie jestem w stanie przypomnieć sobie, czasu kiedy mój portfel i konto świeciło takimi pustkami jak dziś...Na początku miesiące moje fundusze w przedziwny sposób ulotniły się z wszelakich zakamarków, przeszukałam już wszystkie kieszenie w spodniach, płaszczach i torebkach, pozbierałam wszystkie groszówki leżące na podłodze w całym domu jednak nadal nic nie mam...



 Nie wiem jaki stan ma mój bak w samochodzie bo boję się patrzeć na deskę rozdzielczą, jeżdżę z nadzieją, że dotrę do następnej stacji... Bilet miesięczny mi się skończył, co najgorsze ubezpieczenie na samochód też się ulotniło, na dodatek nadal jeżdżę na zimówkach .... Przez ostatnie  dwadzieścia dni siedzę zastanawiając co się stało, jak do tego doprowadziłam, nie wierząc w to ... Już przestałam nawet sprawdzać stan konta z nadzieją, że jakiś zabłąkany przel…