Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

sobota

Trochę ich szkoda...

piątek

Ostatnio zauważyłam, że nie robię super nudnych i super długich wywodów. So sad. Teraz nawet nie wiem o czym mogłabym pisać, o super nudnych wykładach, o kosmicznej fizyce, o zadziwiającej niechęci do uczenia się na jakiekolwiek koło, o czasie który nadal ucieka między moimi palcami ? O Wrocławiu, którego nie chce mi się zwiedzać? O ludziach, których nie znam lub których nie jestem w stanie znieść lub ogarnąć ? O zmianach których nie potrafię wcielić w życie? O rzeczach i sprawach których nie znam? Chyba nie. Chociaż mam jedno pytanie dlaczego ludzie trzymają swoje buty w sypialni na półkach, lecz wgl jak można trzymać buty w sypialni ?

środa

Tak bardzo nie lubię środy, choć dzisiaj był jakiś pozytywny aspekt..

wtorek

Jak ja uwielbiam moje psychodeliczne myśli, tak bardzo. Dziś doszłam do wniosku, że szkoda tracić sił na ludzi, którzy już dawno odstawili nas w kąt, chociaż może my to zrobiliśmy? Naprawdę jestem taka zła ? huhu..

poniedziałek

Myślę, że oprócz chęci zmian, należy coś ku temu poczynić,aby stały się one realne. W związku z czym zamiast czekać na odpowiedź trzeba wstać i domagać się swojego. Na dodatek doszła do wniosku, że słaby ze mnie przyjaciel. huehuehue szybo czyż nie?

niedziela

A czas leci i gna coraz szybciej i szybciej....

piątek

Who cares? No może to znów moja chora psychika, a może to jednak to ten dziwny świat. Nie cierpię wrażenia wyparcia, wykluczenia a zwłaszcza w tak bliskim otoczeniu. Jednak najwyraźniej,  to nie wina otaczającej mnie rzeczywistości, lecz mojej najwyraźniej chorej osoby.  Bo kogo to obchodzi czyż nie?