Przejdź do głównej zawartości

Co i jak ?

Miałam napisać co u mnie ale najpierw napiszę, jak to jest z całą aplikacją, bo zrobiłam to tak byle jak wcześniej, bo pomyślałam sobie, że już tyle dziewczyn to opisywało, że ja nie mam po co. Jednak na początku muszę zwrócić uwagę, że moja aplikacja, ogólnie była dziwna, szybka i ogólnie inna. Co wypełniałam? I skąd to brałam?

  1.  Pobieramy formularze ze strony Gawo -> FORMULARZE 
  2. Idziemy do Sądu Rejonowego (wydaje mi się, że dobrze mówię) i wypełniamy podanie, płacimy 50 zł w kasie i odbieramy ZAŚWIADCZENIE O NIEKARALNOŚCI.
  3. Idziemy do lekarza rodzinnego i prosimy o wypełnienie formularza zdrowotnego i co najważniejsze NIE JEDZIEMY do pracy, ale na wymianę, albo jakoś tak, bo mogą nas odesłać do lekarza pracy co wiąże się, z kolejnymi kosztami.  
  4. Referencje - Proszę się tu nie łamać, idziemy do sąsiadki, albo do koleżanki mamy czy siostry i tyle.
  5. Charakter - sąsiadka, nauczycielka, pracodawca itp.
  6. List - dla innych to pestka, dla mnie była masakra, zaczynamy o sobie skąd jesteśmy, co robimy, później o rodzinie kim są co robią na co dzień, o rodzeństwie, o doświadczeniu, że lubisz dzieci i jak spędzasz z nimi czas, dlaczego chcesz jechać, dlaczego myślisz, że będziesz dobrą Au pair itp.
  7. Prezentacja - zależy od agencji i miejsca podróży, można robić foto-album, albo film. Czego potrzebujemy? Zdjęć z rodziną, z dzieciakami i małych opisów. 
  8. UBEZPIECZENIE - ze względu na fakt, że nie mam statusu studenta i nie jestem ubezpieczona u rodziców musiałam wykupić sobie ubezpieczenie, moja mama się uparła, że nie będę kupować karty EURO26, więc na niecałe 5 miesięcy mam ubezpieczenie w WARCIE, zapłaciłam ok 350 zł, w które się wlicza NNW, ASS, OC i ODSZKODOWANIE - wszystko w średnich stawkach. Karcie EURO nie masz odszkodowania. 
  9. BILET - ze względu na fakt, że miałam niecały tydzień na zakupienie biletów, to cenę miałam  niezłą. Nie mogłam kupić samodzielnie biletu, przez przelew coś stało się ze stroną, wiec musiałam zapłacić haracz biurowi podróży, sam bilet chyba kosztował coś w okolicach 370 zł, bagaż rejestrowany coś ok. 90 zł, i chyba reszta dla biura podróży bo zapłaciłam 502 zł. Więc zawsze warto sprawdzić inne porty lotnicze (z Wrocka był najtańszy bilet za 450 bez niczego). Ja leciałam z Katowic, no i warto sprawdzić autobusy.
W PROWORKU, formularze dostaje się po rozmowie z konsultantem, a może nawet dopiero po podpisaniu umowy. CENA 680 zł + 50 zł zaświadczenie o niekaralności + UBEZPIECZENIE
W Happy AU PAIR formularze są na stronie -> FORMULARZE  CENA 6-12 miesięcy 480 zł, 1-3 miesiące 580 zł + 50 zaświadczenie o niekaralności +UBEZPIECZENIE.
GAWO -> FORMULARZE są na stronie, CENA Regularna  to 750 zł, ale zawsze należy sprawdzić PROMOCJE + 50 zaświadczenie o niekaralności, + UBEZPIECZENIE.


Co do ubezpieczenia można jeszcze wybrać kartę EKUZ.

Zawsze też można szukać samemu rodzinny na AU PAIR WORLD , jednak tu musisz sie sam o wszystko zatroszczyć. Lub zgłosić się bezpośrednio do zagranicznej agencji, nie mam pojęcia jak to sie robi.


Moja wypowiedź tyczy się tylko EUROPY ! Masz pytania? Pytaj !

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czas decyzji.

Wiecie czego najbardziej nie lubię??  Podejmowania decyzji.
Podejmowanie decyzji to najbardziej stresujące chwile w moim życiu.... Stresowałam się przy wyborze gimnazjum, później liceum i kierunku w liceum, przedmiotów zdawanych na maturze, tematu z j. polskiego na maturze, kierunku studiów, powrotu na studia, wyboru agencji, wyborze tematu pracy inżynierskiej (do której pisania już straciłam zapał) za każdym razem na teście abc na egzaminie czy sprawdzianie. To takie chwile gdzie czuje się pod presją, zaczynam gdybać i zastanawiać się - co w moim przypadku nie jest dobrym rozwiązaniem. A już wgl. jak coś polubiłam lub mi się podoba to jest wgl. kaplica. hahha Tak samo jest dzisiaj kiedy muszę wybrać pomiędzy rodzinkami, obie są przesłodkie oraz obie są totalnie różne. 
Co do moich poszukiwań prowadziłam kilka rozmów z różnymi rodzinkami, dostałam paręnaście propozycji czy pozytywnych odpowiedzi. Jednak rozmowę na Skype zdecydowałam się tylko  z trzema. 
#1 Rodzinka z Irlandii co.Cava…

New Year, new me.... lol just kidding..

Tak więc patrząc na poprzedni rok, mam nadzieję że moja skromna osoba będzie bardziej stanowcza i wytrwalsza w dążeniu do celów niż w roku poprzednim. Być może nie nazwałabym zeszłego roku porażką nawet małą (w końcu przynajmniej zaliczyłam semestr - hehe taki żarcik), ale na pewno zawiodłam na wielu polach, jak np. mój wyjazd - totalna porażka, bo nawet nie postawiłam palca na mapie, a co dopiero podróż, a co do samego podróżowania to również słabo. I inne niewielkie rozczarowania. 

Nie mam wielu postanowień, jednak moim celem na ten rok jest to, aby przestać być takim małym narzekaczem! Szok i niedowierzanie. A no i może poprawić liczebność postów na blogu, bo zeszłoroczne 2 posty... no cóż tu dużo mówić. No i przebieram nóżkami w oczekiwaniu na wyjazd, mam nadzieję że w tym roku się ogarnę!



Moi mili w tym Nowym Roku, życzę wam przede wszystkim siły woli, szczęścia i zdrowia, a wszystko czego pragniecie niech wam się ziści.

Pani dobra rada...

Boże, Boże, czyżbym była już prawie na półmetku mojej przygody. Nie wiem gdzie, nie wiem jak, jednak mój czas się ulotnił. Bycie AU PAIR przez całe wakacje na totalnym zadupiu  było chyba moim najgłupszym pomysłem na jaki wpadłam w trakcie całego mojego życia. Do domu pewnie wrócę bardziej zdołowana niż w tamtym roku i znowu będę ślęczeć na uczelni.


Co się działo?
W sumie nic! Nie poznałam, żadnej au pair! W sumie u mnie to nic dziwnego, bo zawsze mam z tym problem, w tamtym roku też zajęło mi miesiąc zanim się ogarnęłam i zaczęłam poznawać dziewczyny. Polek to tu raczej nie uświadczę, chociaż jak to ja zazwyczaj robię staram się ograniczać mój polski (ta jasne niezły bajer), no dobra nie licząc skype z domem (i potajemnego gadania do psów). Mamy jedną Polkę na wiosce i hostka chce mnie nieźle z nią zafriendować, ale serio o czym ja mam gadać? Dziwnie się czuję friendując ze znajomymi hostów więc tak to też się staram ograniczać. Hostka chyba zaczyna myśleć, że moje referencje są wys…